W służbie Ordo

Here be Dragons...and other horrors

Czas leczenia (MacTudor otrzymał wszczep kontrolujący poziom xenowirusów w swoim organiźmie), nauki i ćwiczeń z Inkwizycyjnymi Szturmowcami zostaje przewany wezwaniem na kolejną misję. Śledczy Sand informuje o odnalezieniu Chirurg – techheretyczki na usługach Logicjan, z którą niegdyś zmierzyli się w Scintilli. Jej ślad, a tym samym tajny ośrodek Logicjan odkryto na jednej z wyeksploatowanych asteroid górniczych w systemie Scintilli. Zadaniem Akolitów ma być infiltracja ośrodka, potwierdzenie obecności Chirurg, i wysłanie sygnału do oczekującego oddziału Szturmowców. Do Akolitów dołącza Nihilius Vorel “wypożyczony” tymczasowo z Ordo Malleus.

Akolici, Sand i oddział Szturmowców wyruszają na misję promem szturmowym. W niedalekiej odległości od celu, Akolici wyskakują z promu na spadogravach, ale nagła zmiana pola grawitacyjnego powoduje nieco twarde lądowanie wszystkich prócz Nihiliusa, który z nieznanych powodów ląduje miękko i bez problemów. Wędrówka po powierzchni asteroidy nie nastręcza większych problemów, również dzięki dziwnym umiejętnościom nowego towarzysza potrafiącego chodzić po pionowych ścianach. Akolici docierają w okolice głównego wejścia, a Graves orientuje się iż obronne wieżyczki tajnej bazy, z niewiadomych powodów skierowane są do wejścia.

Podobnie skierowana jest wieżyczka broniąca starego wejścia do kopalni, ale Hydrathmosowi udaje się ją bez problemu wyłączyć. Za pomocą jednorazowego ducha intruzyjnego Akolici przełamują zabezpieczenia śluzy i dostają się do bazy. Od razu witają ich jednak ślady niesamowitej rzezi strażników ośrodka, którzy zginęli walcząc z jakąś bestią. Podążaniu w głąb ośrodka towarzyszy także ciągłe przełączanie się oświetlenia z awaryjnego na podstawowe.

Przy wejściu do kolejnego bardzo długiego chodnika, światło zapala się gwałtownie ukazując sprawcę całej masakry, ogromnego genokrada. Ze strachu Graves i Nexis wypalają ze wszystkich luf, marnując amunicję na próbę trafienia stwora poza zasięgiem broni. Światło gaśnie tak samo nagle jak się zapaliło, a stwór znika tak samo jak się pojawił.

Ogarnięci strachem i trapieni awariami elektronicznych urządzeń Akolici docierają do głównego laboratorium, gdzie trzymano genokrada. Ze fragmentów danych Hydrathmosowi udaje się odtworzyć historię badań Logicjan nad stworem i jego nagłe uwolnienie się z komory. W pancernej szafie w laboratorium, ukrywa się także techheretyczka.

Pojmana wyjaśnia, iż faktycznie prowadziła badania nad genokradem, ale ostatecznie wszystko działo się za wiedzą Inkwizycji, która stoi za powstaniem Logicjan. Zdumionym Akolitom wyjaśnia, iż wszystkie dane znajdują się w głównym komputerze, do którego Atillas nie ma dostępu z uwagi na bardzo nietypowe i skomplikowane szyfrowanie. Konieczne jest zatem zejście na niższy poziom bazy.

Akolici decydują się ruszyć do centrali danych, mimo sprzeciwu MacTudora i braku możliwości nawiązania łączności z Sandem. Po drodze, w dość dużym pionowym szybie, do którego boków spiralnie przytwierdzono schody, z zasadzki atakuje ich genokrad, ale nie wyrządza (z wzajemnością) żadnych szkód. Niżej w komorze reaktora, Akolitów atakują servitorzy, jeden wyposażony w zdwojone karabiny, oraz trzy uzbrojone w ciężkie łańcuchowe topory. Techheretyczka także atakuje drużynę, ale zostaje powalona przez Attilasa i MacTudora i ostatecznie dobita przez Gravesa. Nihilius ukazuje pełnię swoich mocy psychicznych, powalając wolą przeciwników i znikając z pola ich widzenia, co pozwala mu i Nexisowi zniszczyć napastników.

Po wkroczeniu do głównej serwerowni, Akolici zostają nagle zaatakowani przez rój kabli i wiązek. Przerażony Hydrathmos domyśla się iż w banku danych bazy Logicjan powstał Schizmatical – sztuczna inteligencja dysponująca zakazaną wiedzą, która potrafi przejmować elektroniczne urządzenia i cybernetyczne istoty. Attillas ucieka z pola bitwy i próbuje wymontować z mechadendryta Chirurg zasilacz do pistoletu laserowego. Reszta Akolitów próbuje zniszczyć centralną jednostkę komputerową, która jednak chroniona jest polem siłowym. Graves i Vorel próbują zbliżyć się do niej, ale ta sztuka udaje się jedynie Nihiliusowi, dysponującemu mocą znikania. Graves zostaje pochwycony przez mechamacki i ogłuszony prądem. Straszniejszy los czeka jednak MacTudora, który także zostaje złapany przez macki Schizmaticala, który poprzez implant w ramieniu gwardzisty przejmuje jego ciało, zmieniając je w przerażającą hybrydę człowieka i maszyny.

Maszynostwór wyrywa się na wolność, uciekając ostrzeliwującym go Akolitom, którzy już za chwilę muszą stawić czoło kolejnemu zagrożeniu, czyli wściekłemu genokradowi. Użycie mocy psychicznych przez Vorela powoduje niespodziewane skutki uboczne w postaci nagłego wyłączenia wszystkich urządzeń elektronicznych i zacięcia broni. Mimo to dzięki heroicznej postawie Nexisa, oraz szybkiemu odblokowaniu broni przez Atillasa i Gravesa udaje się pokonać stwora, choć ten niemalże pozbawia techkapłana życia.

Sand ze szturmowcami pojawia się oczywiście za późno.

Późniejsze badania ośrodka potwierdzają powstanie Schizmaticala, który wypuścił genokrada na Logicjan i zmienił Chirurg w bezwolną lalkę sterowaną jego wolą. Wszystkie elektroniczne urządzenia Akolitów zostają skonfiskowane i zniszczone, a Atillas poddany szeregu bolesnych procedur mających sprawdzić, czy nie został przejęty przez heretycką SI. Samej istoty nie udaje się odnaleźć, ale na wszelki wypadek Magnus Etchelion zmienia asteroidę w gwiezdny pył…

Comments

Śmiali się ze mnie, kiedy mówiłem że ten kto zostawi miecz do naprawy zginie w najbliższej misji… Wyszydzali… I kto miał rację?! Hehehehehehe…

 

No wiesz, on nie zginął…

Coś czuję,ze znikanie ocaliło mi życie – ja też przecież mam implant…

 

Czujecie słusznie Enzeru…

 

Imperialna służba zdrowia załatwiła Roba na amen.
Tak to jest jak dziki człowiek zachłyśnie się technologią… próbuje przerobić swój tradycyjny miecz klanowy na mechaniczne bóg-wi-co.

 

mam dziwne przeczucie, że ktoś łażący z cudzym mieczem i się mądrzący umrze następny
pożarty np przez demona i wtedy pożałuje umierając, że nie ma koło niego dzikiego człowieka z great mono swordem

 

Ja coś czuję,że Wielki Dziki Człowiek Z Monomieczem nie będzie się za bardzo różnił od Wielkiego Krzykliwego Klechy z Mieczem Łańcuchowym ;)

 

Nie kuście mnie, bo podsunę mu pomysł Czerwonego Redemptorysty! ]:-)>

 

no cóż o tym jaka będzie nowa postać, przekonacie się na najbliższej sesji :)

brathac brathac

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.