W służbie Ordo

Interludium

Cykl nocny w Coscarli właśnie się skończył gdy dotarliście do stacji kablowego vox’a, aby powiadomić śledczego Sanda o wynikach waszego śledztwa. Niemal natychmiast w dzielnicy pojawiły się transportery wiozące szturmowe oddziały Arbites, oraz Sand z grupą dochodzeniową Magos Biologis. Sektor został odcięty od reszty Kopca, aby rozpocząć szczegółowe dochodzenie. Po pobieżnym opatrzeniu ran i debriefingu, zapakowano Was do oddzielnego pojazdu i opuściliście Coscarlę udając się w nieznanym kierunku.

Drzwi pojazdu otworzyły się po dłuższej podróży w stacji medycznej, gdzie nakazano Wam zdać ekwipunek, ubranie i poddano szeregowi procedur dekontaminacyjnych. W ich trakcie, w sąsiednim pomieszczeniu, które oglądaliście przez szybę, pojawił się Sand.
- Całkiem nieźle sobie poradziliście, Panowie- pogratulował Wam – Próbki i dowody które zebraliście, przysłużą się śledztwu. Heretek z którą się zmierzyliście, znana jest jako Chirurg, Techkapłan – renegat, specjalizujący się w nielegalnych modyfikacjach genetycznych. Pracuje dla grupy zwanej Logicjanami, twierdzącej że rozkwit ludzkości zależy od technologicznego rozwoju takiego na poziomie Mrocznych Wieków Technologii. Tak naprawdę chodzi im o władzę. Szczegółowy raport na ich temat otrzymacie później. Teraz otrzymacie świeże szaty i udacie się ze mną.
Otrzymaliście proste szkarłatne ubranie z symbolem Rozetty Inkwizycji. Winda zawiozła Sanda i Was na poziom garażu, gdzie czekała na Was nieoznakowana Valkyria. Wkrótce pędziliście ponad iglicami Kopca Sibellus.

- Udajemy się do Trójrogu, siedziby Inkwizycji na Scintilli.Sand wskazał Wam jedną z iglic wyglądającą jak ostrze trójzębu – Spotkacie się tam z Waszym nowym Panem.
Po wylądowaniu i przejściu serii kontroli, Sand poprowadził Was przez labirynt korytarzy, do niewielkiej, oświetlonej jedynie kopcącymi kagankami niszy przed wielkimi zdobionymi drzwiami.
- Pozostaniecie w tym miejscu, recytując Scintillijskie Dyktaty dopóki Inkwizytor Vaarak Was nie przyjmie. Nie wolno Wam stąd odejść. Sami nie odnajdziecie drogi do wyjścia, poza tym spotka Was za to kara. Ostateczna. Zrozumiano?
Scintillijskie Dyktaty. Zestaw reguł których powinien trzymać się każdy Akolita Inkwizycji. Musieliście zakuć je na pamięć, wśród wielu zasad, kodów i szyfrów, które poznawaliście wstępując w szeregi Ordo. I tak staliście w szeregu przed wielkimi dwuskrzydłowymi drzwiami deklamując formułki raz po raz, aż straciliście rachubę ile razy już zaczęliście. Drzwi pozostały szczelnie zamknięte. Od czasu do czasu dobiegały zza nich przytłumione odgłosy rozmów i dziwne metaliczne stuki. Zmęczenie i rany zaczęły dawać już o sobie znać. Ale nagle w szczelinie między drzwiami pojawiło się jaskrawe światło, oślepiając Was na moment. Drzwi zaczęły się rozsuwać… i zatrzymały się tworząc jedynie dwucentymetrową szparę.

Za Waszymi plecami pojawił się nagle Sand.
- Chodźcie za mną.- nakazał, ucinając wszelkie pytania – O co Wam chodzi? Macie wielkie szczęście. Popatrzył na Was…

Kilkadziesiąt poziomów niżej, w niewielkim pokoju do którego doprowadził Was Sand, znaleźliście Wasze ubrania i sprzęt, prócz broni, zestawu biomedycznego i ciężkich płaszczy mieszkańców dolnych poziomów Kopca.
- Broń znajdziecie w swoich nowych mieszkaniach– uciął pytania Sand. – Znaczniki Agencji Coblast nie będą Wam już potrzebne. Latarki i ręczne voxy możecie zatrzymać. Pamięć dataslate’a została wyczyszczona, więc też możecie go zachować. Oto karty-klucze do Waszych nowych mieszkań i tokeny na kolej szynową, co bez problemu pozwoli Wam się poruszać po sektorze Administratum. Pozwoliliśmy sobie także pobrać za Was wasze ostatnie wypłaty, oprócz pańskiej, panie Nexis, z racji braku Pana aktualnego zatrudnienia. Wnioskuję jednak, iż ma Pan, hmm… własne sposoby uzyskania dochodu. Zatem na razie to wszystko. Za trzy dni o 6.00 macie stawić się na lądowisku 83-AS98, tam czekać na Was będzie Wasze kolejne zadanie.
Rozmowę przerwał sygnał voxa zamontowanego na ścianie. Sand odebrał rozmowę, posłuchał przez chwilę, po czym powiedział – Panie Graves, to do Pana. „Piąty” słuchał przez chwilę (czy to była muzyka??!!), po czym odłożył słuchawkę i bez słowa zabrał swoje rzeczy i wyszedł. W międzyczasie Sand wyciągnął zza pasa dwa małe pakunki i wręczył po jednym Nexisowi i Techkapłanowi – Taki mały bonus od firmy. A więc powodzenia Panowie, korytarzem po lewo dojdziecie do windy, która dowiezie Was do stacji kolei szynowej. Arbitrze, zechciej towarzyszyć mi jeszcze przez chwilę…

View
Krawędź Ciemności cz 2

Obserwację dziwnych świateł pojawiających się na trzecim piętrze Domu Jałmużny przerywa nagły atak “czerwonych ślepi”. Tylko dzięki wyczulonym zmysłom MacTudora Akolitom udaje się uniknąć zasadzki a interwencja Nexisa i Hydrathmosa umożliwia pokonanie potworów. “Czerwone ślepia” okazują się być zmodyfikowanymi chemicznie i mechanicznie mieszkańcami Coscarli, wyposażonymi w implanty podobne do znalezionych u Arbesta.

Akolici postanawiają rozwiązać ostatecznie swoje zadanie włamując się do Domu Jałmużny, jednak skryte podejście niweczy działanie Gravesa który próbując udawać “Czerwone Ślepia” łomocze do drzwi Domu Jałmużny, alarmując wszystkich w środku.

Korzystając z talentów Nexisa, Akolici wchodzą do budynku tylnym wejściem do kuchni. W składziku odnajdują pojemniki oznaczone kodami kreskowymi z dziwną krwisto-mięsną substancją. Na piętrze zostają zaatakowani przez ludzi udających Adeptów Kombinatu Tantalusa oraz pozlepianego z różnych części ciał gholema wyposażonego w piły tarczowe miast dłoni, zaś z dołu nadciąga oddział fałszywych strażników. Hydrathmos pokonuje potwora za pomocą swojego wzmocnionego lasguna, a szarża ze schodów z claymorem MacTudora zaskakuje strażników. W trakcie walki w sali jadalnej Akolici odkrywają ukryty biokomp z zachowanymi skanami mieszkańców Coscarli z przydzielonymi kodami kreskowymi, odpowiadającymi tym na wcześniej znalezionych pojemnikach. To odkrycie, wraz z odnalezionym raportem Kombinatu Tantalus informującym o wstrzymaniu dostaw jedzenia, skłania do postawienia tezy, że fałszywi Adepci Kombinatu używali części ludzkich ciał do karmienia nieświadomej populacji, w tym Akolitów.

“Podbudowani” tym faktem, Akolici ruszają na ostatnie piętro budynku, by odnaleźć tam laboratorium pełne ciał w różnym stopniu rozkładu czy eksperymentów. Znajdują tam także głównego sprawcę problemów dzielnicy, techheretyczkę Chirurga wraz z kolejnym gholemem i mechanicznym pająkostworem, który niemalże masakruje Graves’a. W wyniku walki, Chirurg ucieka uruchamiając wcześniej system autodestrukcji. Tylko szybka decyzja Drake’a pozwala Akolitom na uniknęcie śmierci w eksplozji…

View
Krawędź Ciemności cz 1

Akolici otrzymują swoje pierwsze zadanie od Inkwizycji w Kopcu Sibellus, w stolicy Sektora Calixis, Scintilli. Śledczy Sand, kieruje ich do dzielnicy Coscarla, położonej w niskich częściach Kopca, aby odszukać sprawców śmierci niejakiego Saula Arbesta, niewykwalifikowanego pracownika Kombinatu Tantalus, którego ciało zostało odnalezione na trasie kolejki szynowej. Oględziny ciała wykazały że przed śmiercią organizm denata został zmodyfikowany przy użyciu zakazanych implantów. Akolici mają za zadanie odkryć źródło nielegalnej technologii.

Dzielnica Coscarla okazuje się być zniszczonym przez niedawny pożar, siedliskiem biedoty i bezrobocia, spotęgowanego ostatnimi kłopotami Kombinatu Tantalus, głównego pracodawcy mieszkańców oraz rosnącymi wpływami narkogangów. Dodatkowym problemem jest narastająca plaga zaginięć ludzi. Akolici zatrzymują się w obskurnym hotelku prowadzonym przez Maxusa Drayeloka, uzależnionego od obscury, silnego euforyku.

Śledztwo prowadzi ich najpierw przez lokalny Dom Jałmużny Kombinatu Tantalus, gdzie biedocie serwowane są darmowej posiłki, do jednego z bloków mieszkalnych, gdzie mieszkał Arbest. Tam spotykają siostrę Arbesta, Lili, która zwraca ich uwagę na dziwne zachowanie lokalnego stróża prawa, Locana, który nakazał jej zaniechać pytań o śmierć brata. Sugeruje także odnaleźć Evarda Zeda, kumpla od pijatyk Saula.

Nexis i Drake śledzą Locana, który udaje się do siedziby Trzeciego Związku Zawodowego Tantalus, będącego w istocie knajpą i siedzibą lokalnego narkogangstera. Zauważają że Locana bacznie obserwują zarówno inni strażnicy jak i gangsterzy. Niestety od samego Locana nie udaje im się wyciągnąć żadnych ważnych informacji.

Reszta grupy na targowisku uzyskuje ciekawe informacje od handlarza Sikes’a. Ten zwraca im uwagę na dziwne zachowanie lokalnych strażników, światła pojawiające się nocą w pobliżu Domu Jałmużny, oraz potwierdza historię o zaginięciach powodowanych przez dziwne stwory o czerwonych ślepiach.

W lokalnej świątyni Akolici odnajdują Evarda Zeda, który opowiada jak w dniu zaginięcia Saul Arbest wdał się w bójkę w siedzibie Związku, w której został cięty nożem i udał się do Domu Jałmużny w celu uzyskania pomocy. Akolici postanawiają obserwować Dom podczas najbliższego cyklu nocnego…

View

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.