W służbie Ordo

Zerwane Łańcuchy cz. 1

Akolici zostają ponownie wezwani na Bastion Serpentis aby otrzymać od Inkwizytora Varraka szczegóły swojej kolejnej misji. Mają udać się na Sepheris Secundus – górniczy świat, na którym wystąpiła ostatnio seria ataków terrorystycznych ogranizacji mutantów o nazwie Zerwane Łańcuchy. Normalnie zadanie walki z terrorystami spada na barki Adeptus Arbites, jednakże ostatnie ataki bombowe korzystały z jakiejś dziwnej xenotechnologii, która powodowała zespolenie skał z ludźmi. Zadziwiające jest także to ze mutantami przewodzi Assod Morrir, który podobno zginął 14 lat temu.

Morrira zabił baron Havalir Ulbrexis, twórca pierwszych Zerwanych Łańcuchów. Ulbrexis sprzeciwiał się wyzyskowi podwładnych, edukował ich i wprowadzał usprawnienia technologiczne, znacznie zwiększające wydajność swojego lenna zwanego Bruzdą. Zniósł także dyskryminację mutantów. Oczywiście zaskarbił sobie tym nienawiść reszty szlachty i królowej Larychme, która rozkazała swoim oddziałom wojska Królewskim Biczom, zgładzić Ulbrexisa. Zepchnięty do defensywy baron utworzył Łańcuchy w celu sabotowania działań reszty baronów, sądząc iż spowoduje to interwencję z zewnątrz, dzięki czemu będzie mógł wykazać słuszność swoich działań. Niestety jeden z jego podwładnych Assod Morrir uznał metody barona za zbyt łagodne i zaczął prowadzić kampanię wysadzania celów cywilnych. Doszło do konfrontacji miedzy Ulbrexisem a Morrirem, w której ten pierwszy stracił nogę, ale zabił mutanta. Baron został pojmany i stracony przez Arbites. A przynajmniej tak wszyscy sądzili…

Varrak informuje Akolitów, że Ulbrexis żyje i jest przetrzymywany w celi głęboko w trzewiach Bastionu Serpentis. Zadaniem Akolitów jest przekonać Ulbrexisa by udał się z nimi na Sepheris Secundus i pomógł w powstrzymaniu Morrira i Zerwanych Łańcuchów. Mogą obiecać mu pomoc w przejęciu władzy na Sepheris Secundus. Jeśli im się nie uda, Inkwizycja będzie zmuszona zniszczyć Bruzdę z orbity.

Baron zgadza się pomóc w powstrzymaniu Morrira, choć nie wierzy że Inkwizycja pomoże przejąć mu władzę. Uczyni to wyłącznie w celu pomocy swoim byłym podwładnym. Po odpowiednim wyekwipowaniu Akolici ruszają na Sepheris Secundus na pokładzie “Pax Behemoth”, okrętu Wolnego Kupca kapitana Aizdara. W trakcie blisko 3 miesięcznej podróży, Akolici poznają bliżej Ulbrexisa i motywy jego działania. Nihiliusowi zdaje się nawet podobać filozofia wyznawana przez barona, choć nie widzi on większych szans na jej powodzenie.

Na zimnym i nieprzyjaznym Sepheris Secundus Akolitów wita proctor Rotlan, aktualny dowódca Arbites na planecie. Prowadzi ich przez otaczające kopalnie Bruzdy slumsy do centrum dowodzenia Arbites – kapsuły zawieszonej na kratownicy przerzuconej między krawędziami Bruzdy. Tam zdaje im raport z dotychczasowego śledztwa w sprawie Zerwanych Łańcuchów. Organizacja składa się obecnie wyłącznie z mutantów prowadzonych przez Morrira i dziwnego ‘stalowego’ mutanta. Co najdziwniejsze raporty mówią o kilkukrotnym postrzeleniu Morrira, ale pojawiał się on za kolejnym razem bez śladów poprzednich ran. Na usłuchach Łańcuchów jest także jakiś pirokinetyk. Tutejsi podwładni nie wiedzą nic co mogło by pomóc w sprawie, a okrutne traktowanie ich przez oddziały Biczy nie pomaga w zyskaniu ich sympatii. Arbites dostarczają także Akolitom szczątek bomb użytych w ostatnich atakach i raporty z całej trzyletniej działalności terrorystycznej. ROtlan także informuje o jutrzejszej wizycie kapitana Morwena, lokalnego dowódcy Królewskich Biczy.

Kapitan Morwen, nie wiedząc o prawdziwej roli Akolitów, traktuje ich z góry informując ich że mają nie mieszać się w sprawy Królewskich Biczy i wezwać ich jak coś odkryją. Vorel z Nexisem, próbują dowiedzieć się coś od lokalnej społeczności, ale udaje im się dowiedzieć tylko że poprzednie Łańcuchy działały na rzecz podwładnych, a obecne mają ich gdzieś i składają się tylko z mutantów. Ten ‘stalowy’ mutant to Throgel, niegdyś górnik posiadający odporność na wysokie temperatury. Pewnego dnia powrócił z bardzo gorącej części kopalni odmieniony z pancerną stalową skórą. Dowiadują się także o istnieniu podziemnej kolonii mutantów, zwanej Twardymi Komnatami, do której zsyłani są wszyscy mutanci z okolicy.

W międzyczasie Hydrathmos z Ulbrexisem próbują odnaleźć jakiś wzór kierujący atakami Łańcuchów. Ulbrexis zauważa że żadna zniszczona kopalnia nie zagrażała Poddrodze – podziemnemu szlakowi łączącemu kopalnie głębinowe Bruzdy, ale ataki ułatwiły Morrirowi, skryte poruszanie się pod ziemią przy wykorzystaniu starych baz pierwotnych Łańcuchów. Hydrathmos stwierdza także, iż szczątki bomb zawierają ten sam materiał z którego zrobione było extrawymiarowe laboratorium Ząbkowanego Pytania na Ambulonie. Wzór ataków pozostaje jednak niewidoczny dla ścisłego umysłu Techkapłana.

Śledztwo przerywają dwie eksplozje w kopalniach Bruzdy. Po dotarciu na pierwsze miejsce Akolici znajdują wejście zastawione ścianą z gładkiego marmuru zupełnie scalonego ze ścianami kopalni. W drugiej kopalni sprawy mają się znacznie gorzej. Przez środek wielkego szybu biegnie kolumna kamienia ze scalonymi w niej kilkudziesięcioma osobami. Z ust umierającej osoby Akolitom dają się odczytać słowa “Słowa na ścianie”. Odczuwający zaburzenia rzeczywistości Vorel stwierdza iż użyto tu środków działających poprzez warp – eksplozja była formą pewnego rytuału poświęconego Niszczącym Potęgom. Uzbrojony w tę wiedzę Nihilus odkrywa wzór rządzący atakami Łańcuchów. To z kolei pozwala Akolitom na wyznaczenie kilku potencjalnych kolejnych celów ataku.

Comments

Panowie, sprawa jest poważna…
Podejrzewam,że to co się tu dzieje to coś więcej niż rebelia zmęczonych złym traktowaniem mutantów. Podejrzewam, że palce maczała w tym jedna z Potęg…

Ale od początku:
To co się dzieje z kopalniami to bezsprzecznie rytuał mający doprowadzić do czegoś co nam jeszcze umyka. Ludzie, którzy giną są składani w ofierze. Podejrzewam ponadto,że to nie jakieś ładunki Xeno ale potężny rytuał powoduje te makabryczne efekty.

Kobieta w słupie w drugiej kopalni przekazała nam wiadomość “Słowa na ścianie”… Z początku myślałem,że że chodzi jej o napis na wejściu lub coś co nas zaprowadzi dalej, ale potem mnie oświeciło – Ci ludzie nie potrafili czytać! Słowa, które pewnego dnia pojawiłyby się na ścianie ich kopalni mogłyby ich zaskoczyć lae nie wiedzieliby o co chodzi w przekazie.
Dlatego podejrzewam,że słowa były częścią rytuału, który ktoś przygotował za wczasu – i to nam może pomóc w zawężeniu jeszcze bardziej celu następnego ataku.

Moja teoria na temat tego co się wydarzyło:
1. Mutant odporny na temperaturę zostaje wysłany wgłąb planety i tam spotyka coś co obdarowuje go mocą w zamian za usługi/pomoc w wydostaniu się/sianie zamętu (niepotrzebne skreślć).
2. Razem z odrodzonym Morrinem ( moc regeneracji lub opętanie – trudno stwierdzić) szykują zamachy maskujące ich prawdziwy cel – rytuał mający zrobić coś bardzo złego (portal do otchłani/ wrota dla demonów).
3. Nie wykluczam,że ktoś z wysoko ostawionej szlachty (ten kto wysłał mutanta z punktu 1. na przykład) wspiera całe przedsięwzięcie.

Tyle teorii a teraz moje pomysły na działanie:
1. Obserwować kopalnie lub zinfiltrować środowisko kpaczy w celu zauważenia za wczasu np. powstających napisów – za wszelką cenę musimy zapobiec podobnym zdarzeniom – nie wiem jak daleko do ukończenia rytuału..
2. Sprawdzić od kiedy i dlaczego dowódca Biczy pije – być może wie o czymś ważnym i poczucie winy go zżera..może uda się go przeciągnąć na naszą stronę.
3. Przygotować się na najgorsze i zewrzeć zwieracze…

Zerwane Łańcuchy cz. 1
 

Robimy tak:

1. Zaufamy naszej wiedźmie.

2. Ja i Graves infiltrujemy środowiska. Ja z ulicy, on pewnie z dachów ;)

3. Hydratmos i Wiedźma idą napić się z podejrzanym i wypytać go. Macie udawać normalnych ludzi, ok?

Pozostajemy w kontakcie. Tym razem nie możemy sobie pozwolić na trzymanie się razem dla bezpieczeństwa.

Zerwane Łańcuchy cz. 1
 

Hydrathmos ma udawać zwykłego człowieka. He, he.

Ja do tego proponuje ewakuować się z wiszącej bazy na twardy grunt.

Zerwane Łańcuchy cz. 1
 

Za tą “Wiedźmę” to ci coś na tyłku wyczaruję ;)

Zerwane Łańcuchy cz. 1
brathac brathac

I'm sorry, but we no longer support this web browser. Please upgrade your browser or install Chrome or Firefox to enjoy the full functionality of this site.